Case Studies

HISTORIA MONIKI

Po nagłej śmierci męża kompletnie się załamałam. Mąż miał wypadek w pracy, śmiertelny. Zostawił mnie i dwójkę dzieci 5 i 8 lat. Zostawił mi również długi i kredyt na dom do spłaty. Przez pierwszych kilka tygodni byłam w takiej traumie, że nawet nie wiedziałam, co się dzieje. Nawet nie interesowałam się, co się dzieje z moimi dziećmi. Czy mają co jeść, czy chodządo szkoły. Nie wychodziłam z łóżka. Dzięki pomocy przyjaciół i terapeuty po roku częściowo doszłam do siebie. Natomiast o kwestie finansowe zadbał brat męża wraz z moim doradcą finansowym. Okazało się, że Łukasz przed kupnem domu wykupił dwie polisy na życie. Jedną na jego życie i choroby krytyczne, a drugą zabezpieczającą naszą spłatę kredytu na dom. Z obu polis w ciągu kilku tygodni od śmierci męża wypłacono duże sumy. Oczywiście żadne pieniądze nie wrócą mi ukochanego męża i radości życia. Jednak patrząc dziś na to z perspektywy minionych czterech lat, jestem wdzięczna doradcy za pomoc i za przekonanie męża do ubezpieczenia się. Gdyby nie te polisy, dziś nie miałabym dachu nad głowa i nie wiem, co by się stało z moimi dziećmi.

Monika po śmierci męża otrzymała wypłatę w wysokości 200 000 funtów z polisy na życie, z czego spłaciła jego długi, a za resztę tej sumy utrzymuje rodzinę. Z drugiej polisywypłacono jejz tytułu ubezpieczenia kredytu na domkwotę 180 000 funtów, przez co Monika spłaciła cały kredyt.

HISTORIA BARBARY

Mam 55 lat, mieszkam z rodziną w Guildfordjuż od prawie 6 lat. Pracowałamw restauracji jako pomocnik kucharza. W październiku 2014 roku przewróciłam się w parku, idąc z wnukiem na spacer. Po tym wypadku na moim kolanie pojawiła się dziwna narośl, która rosła z tygodnia na tydzień. Lekarz GP zbadał tę narośl i wysłał mnie od razu na biopsję. Okazało się, że jest to nowotwór zwany sarkoma. Diagnoza została potwierdzona w szpitalu w Oxfordzie i kazano operować. Niestety rak jest złośliwy. Jestem właśnie w trakcie kolejnej chemioterapii. Nie pracuję, gdyż nie jestem w stanie. Otrzymując podstawowe świadczenie chorobowe od pracodawcy w wysokości 70 funtów tygodniowo, nie byłabym w stanie przeżyć. Oczywiście leczenie przez NHS mam bezpłatne, jednak wsparcie finansowe w tym ciężkim czasie okazało się zbawieniem dla mnie i dla mojej rodziny. Moja córka musiała zwolnić się z pracy, żeby się mną zajmować, wozić mnie do szpitala i opiekować się moim wnukiem. Dzięki prywatnemu ubezpieczeniu Critical illness cover, przy pomocy mojego doradcy, otrzymałam kwotę 25 000 funtów. Oczywiście pieniądze zdrowia mi nie wrócą, ale lepiej jest znosić chorobę wiedząc,że przynajmniej nie muszę martwić sięo czynsz i rachunki.

Barbara, pomocnik kucharza, 55 lat – Guildford, południowy Londyn. Ubezpieczenie: Critical Illness Cover, wypłata sumy ubezpieczenia w przypadku diagnozy choroby krytycznej.

HISTORIA RAFAŁA

Pracowałem na budowie jako tynkarz. W styczniu 2014 roku byłem ostatni raz w pracy, ponieważ przydarzyło mi się nieszczęście.Zawsze byłem okazem zdrowia w dobrej formie, nie sądziłem że coś takiego może mnie spotkać. Sprzątając na koniec dnia po skończonej pracy, podnosiłem ciężki worek i nagle poczułem okropny ból w dolnej części pleców. Nie mogłem się nawet wyprostować. Na drugi dzień nie byłem już w stanie pójśćdo pracy, poszedłem do lekarza. Po badaniach okazało się, że mam poważny problem z kręgosłupem w odcinku lędźwiowym. Do dziś (maj 2015) nie jestem w stanie się swobodnie schylać, co uniemożliwia mi powrót do pracy. Czekam na kolejnąw tym miesiącu wizytę u lekarza i przewiduję, że może czekać mnie operacja. Od lutego 2014 roku do dziś otrzymuję regularnie co miesiąc 800 funtów od firmy ubezpieczeniowej Exeter, dzięki czemu jestem w stanie przeżyć i utrzymać się. Gdyby nie moje prywatne ubezpieczenie, byłbym zdany na marne środki, które otrzymuję od Job Centre (ok. £70 tygodniowo).
Żałuję tylko, że nie ubezpieczyłem się na większą kwotę.

Rafał, pracownik budowlany, 38 lat, Wood Green – północny Londyn. Ubezpieczenie: Exeter Bills & Things, gwarantowane £800 miesięcznie w przypadku niezdolności do pracy. Klient otrzymuje wypłatę już 16. miesiąc.
Opisane historie są prawdziwymi przypadkami naszych klientów. Dane personalne zostały zmienione, aby uszanować prywatność tych osób. Fotografie służą jedynie ilustracji.